Po bitwie postanowiłem się przejść po dawno utraconym domu. Nagle poczułem zapach tygrysa mieszany z zapachem Scy. Pobiegłem w kierunku z którego dochodził i zobaczyłem tygrysa zaczajonego na nią. Rzuciłem mu się na szyję i przegryzłem kark. Podszedłem do Scy. Zauważyłem że płacze. Postanowiłem ją pocieszyć.
- Scy powiesz mi co się stało?- Powiedziałem łagodnie.
Scy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz